Przychodzi blondynka do fryzjera i mówi:
- Proszę mnie ostrzyc, ale nie może mi pan ściągnąć walkmana, bo umrę.
Fryzjer strzyże, ale w pewnym momencie trąca słuchawki, które spadają.
Blondynka umiera. Fryzjer podnosi strącone słuchawki i słyszy:
- Wdech, wydech, wdech, wydech...
Losowe Dowcipy:
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytani... Więcej
Po polowaniu główny łowczy skrupulatnie podlicza upolowana z... Więcej
Sobota wieczór. Facet siedzi przed telewizorem z kuponem lot... Więcej
Żona policjanta wygląda przez okno i krzyczy do męża leżąceg... Więcej
Przestępstwa dokonano w nocy z piętnastego na szesnastego li... Więcej